Serwis baterii czerpalnych

Wstęp

Baterie czerpalne, podobnie jak każda armatura wodociągowa ulegają zanieczyszczeniu, a ich uszczelki zużyciu. W przypadku baterii dwuuchwytowych o standardowych grzybkowych głowicach, zużyciu podlega uszczelka jak i samo „gniazdo” baterii. W jednouchwytowych, przy niskiej jakości wody, dość szybko może zacząć przeciekać głowica ceramiczna. W bateriach wannowo-natryskowych niejeden z nas miał pewnie problemy z przełącznikiem wanna-natrysk, który w wyniku zużycia uszczelek przestaje blokować dopływ wody do jednej z wylewek i po uruchomieniu baterii działają od razu obie.

Samodzielna naprawa tego typu elementów jest możliwa, ale pod pewnymi warunkami (np. utraty gwarancji, jeśli takowa nadal obowiązuje). Przy bateriach wysokiej klasy, bezpieczniej jest też wezwać serwis niż próbować naprawy samemu. Z pewnością zabraknie nam do tego specjalistycznych narzędzi, jak i wiedzy, gdzie, co i w jaki sposób odkręcić. Jeden błąd i można zniszczyć niepowtarzalny element.

Poniżej postaram się przybliżyć najczęściej dokonywane prace serwisowe baterii.

Rys. Budowa baterii czerpalnej jednouchwytowej. Ozn. 1- uchwyt, 2- perlator, 3- głowica ceramiczna, 4- korpus, 5- system mocujący do przyboru, 6- wężyk dopływowy

Wymiana lub czyszczenie perlatora

Perlator jest elementem napowietrzającym strumień wody, zamocowanym na końcu wylewki baterii. Dzięki niemu strumień w około 50% zawiera powietrze, co wizualnie zwiększa jego objętość, ale zmniejsza przepływ (oszczędność wody). Perlatory wyposażane są w bardzo gęste sitka, filtrując dodatkowo wypływający strumień. Przy silnie zanieczyszczonej instalacji, a  szczególnie przy remontach i chwilowym braku wody, na perlatorze potrafi osadzić się cała masa zanieczyszczeń blokując przepływ wody. Czyszczenie perlatora możemy wykonać nawet przy nie wyłączonym dopływie wody. Potrzebny nam będzie do tego klucz płaski ustawny, lub od razu pasujący do wymiarów perlatora

Fot. Zanieczyszczony perlator.

Perlator po odkręceniu z wylewki baterii należy rozebrać (składa się z kilku części) i dokładnie przepłukać pod bieżącym strumieniem wody. Jeśli stopień zanieczyszczeń jest duży, a sitko zarośnięte kamieniem lub rdzą, czyszczenie zużytą szczoteczką do zębów może nam niewiele pomóc. Można wtedy spróbować zanurzyć perlator w roztworze kwasu octowego, lub odkamieniacza.

Fot. Odkręcanie perlatora

Fot. Moczenie w kwasie octowym lub odkamieniaczu i ponowny montaż w baterii.

Oczyszczony perlator składamy, zakładamy płaską gumową uszczelkę i przekręcamy do baterii. Trzeba to robić z wyczuciem. Perlatory mają drobnozwojne gwinty, dlatego trzeba to wykonać ręką, a kluczem tylko dokręcić. Tutaj powiem od razu, że czyszczenie naprawdę starego perlatora nie ma sensu. Jest on zwykle tak zabity zanieczyszczeniami, że nawet kwas nic nie zdziała. Lepiej jest wtedy kupić nowy (o tej samej wielkości gwintu), z pięknym chromem i zamocować na baterii.    

 Perlatory różnią się wydajnością, przy tej samej średnicy gwintu. Możemy więc poszukać w sklepie modelu, który dodatkowo obniży nam zużycie wody.

Fot. Perlatory Ecovand w wersji 5 l/min i 3 l/min. dla gwintu wylewki 24×1.

Wymiana lub uszczelnienie wylewki

W bateriach z ruchomą wylewką, szczególnie umywalkowych, rurka wylewki uszczelniona jest wobec korpusu baterii o-ringami (uszczelkami pierścieniowymi, jedną lub częściej dwoma). W wyniku przekręcania wylewki uszczelki te wycierają się i z czasem zaczynają przepuszczać wodę, która spływa po korpusie osadzając na nim kamień (osady wapnia). Pierścieniowe o-ringi można bez problemu kupić w sklepie hydraulicznym

Fot. Po lewej – asortyment uszczelek, które warto mieć w domu dla drobnych napraw.

Za każdym razem, gdy idziemy kupić daną uszczelkę weźmy ze sobą starą. O-ringi mają różne średnice i różne grubości pierścieni. Trzeba dopasować je idealnie dla naszej baterii. Dobrze jest też mieć w domu własny zapas takich uszczelek dla różnych zastosowań. Przydają się szczególnie uszczelki pod grzybki głowic czerpalnych, uszczelki płaskie do półśrubunków baterii, itp. Poniżej sposób wymiany uszczelki na wylewce.

Fot. Wymiana uszczelki na wylewce baterii. O-ringi na koniec należy posmarować pastą teflonową. Wydłuży to znacznie ich żywotność.

Wymiana grzybka w głowicy baterii czerpalnej

Starsze modele baterii czerpalnych, dwuuchwytowych, posiadają głowice wieloobrotowe z trzpieniem ślimakowym. Zakres obrotu takich głowic sięga 900°, podczas gdy ceramicznych wynosi od 90-180°. Głowice z uszczelką płaską w postaci gumowego „grzybka” z czasem ulegają wytarciu na tzw. „gnieździe” baterii, w wyniku ciągłego ich dokręcania i odkręcania. Wymiana grzybka jest jedną z prostszych czynności i możemy ją wykonać samodzielnie. W tym celu musimy jednak zamknąć dopływ wody do baterii, bo będziemy zmuszeni wykręcić z korpusu całą głowicę. Głowica w baterii dwuuchwytowej posiada ochronny kołpak, z zaślepką w kolorze użytkowanej wody. Należy ją usunąć przez podważenie płaskim śrubokrętem, lub nożem. następnie zdjąć kołpak (fot. poniżej)

Odsłonimy w ten sposób dostęp do głowicy, którą możemy już bezpiecznie wykręcić płaskim kluczem. Grzybek na głowicy zwykle zamocowany jest dodatkową śrubką bądź nakrętką płaską. Wymiana jest banalna. Zdęcia poniżej

Warto w tym momencie sprawdzić od razu stan gniazda baterii. Gniazdo powinno być gładkie w dotyku, bez wyczuwalnych żłobień. Jeśli gniazdo jest ostre, lub wyraźnie czuć pod palcem wyżłobione wodą kanaliki, należy je wymienić lub sfrezować.

Fot. Ręczne sprawdzenie stanu gniazda baterii. Po prawej frez do gniazd. Należy go wkręcić w miejsce głowicy, a następnie dwoma, trzema ruchami obrotowymi przetrzeć gniazdo.

Na rynku możemy znaleźć ręczne frezy do gniazd z wielośrednicowym gwintem. Narzędzie należy delikatnie wkręcić w korpus baterii, a następnie pokrętłem wykonać kilka obrotów. Znajdujący się na końcu ostry frez ze stali szybkotnącej bez problemu zetnie wierzchnią warstwę gniazda.

Fot. Frezy do gniazda baterii